Oslo – podstawowe informacje, czyli nasze ABC o norweskiej stolicy

Podróż do Norwegii przewijała się w naszych planach od jakiegoś czasu. Od czego jednak zacząć, skoro kraj rozległy i tak zróżnicowany, a na dłuższy wypad nie możemy sobie pozwolić? Wybór padł na stolicę, czyli OSLO. Na start i pierwszy kontakt z krainą trolli w sam raz. Jednocześnie możemy dopisać do kolekcji kolejną rodzinnie zdobytą stolicę Europy.

A propos Europy, Norwegia nie należy do Unii Europejskiej, jest jednak w grupie krajów Schengen, co oznacza, że podróżując do tego kraju wystarczy posiadać ważny dowód osobisty.

TRANSPORT

No dobra, dokument tożsamości mamy ważny, czas ogarnąć bilety lotnicze. Te zwykle są tańsze niż podróż pociągiem po Polsce. Wiadomo, im wcześniej dokonamy rezerwacji, tym taniej.Do Oslo z naszego kraju dolecimy już za 39 zł m.in.z Poznania, Gdańska, Warszawy, Krakowa czy Katowic. Wybór należy do nas. W naszym przypadku padło na Gdańsk. Tutaj najbardziej odpowiadał nam dzień wylotu i powrotu oraz ich godziny.

 

Samoloty do Oslo lądują na dwóch lotniskach. Są nimi  Oslo Gardermoen ,gdzie lądują samoloty Norwegian czy SAS oaz  Sandefjord-Torp położone 120 km na południe od Oslo. Tutaj lata Wizzair i Ryanair.  Z Sandefjord-Torp do stolicy można dostać się pociągiem, którego koszt wynosi dla dorosłych 310 NOK, dla dzieci do lat 5 jest bezpłatny, a młodzież od 6 do 18 roku życia płaci 155 NOK (rozkład jazdy i ceny na stronie www.nsb.no) lub z polskim przewoźnikiem PKS Oslo. Tutaj ceny są trochę niższe i kształtują się na poziomie 250 NOK(dorośli) i 80 NOK (dzieci do 12 roku  życia). Z lotniska na dworzec kolejowy dostaniemy się bezpłatnym autobusem , który znajdziemy zaraz przy wyjściu z terminalu lotniczego.

Bezpłatny autobus na dworzec z lotniska Torp

 

My zdecydowaliśmy się na polski transport i kierowca czekał już na nas z niebieską tabliczką PKS OSLO przy wyjściu. Podróż do Oslo trwała ok 1 godz. 20 min i zostaliśmy podwiezieni pod same drzwi hotelu w centrum miasta.

NOCLEGI I PORUSZANIE SIĘ PO OSLO

Tutaj pojawia się kolejny punkt podróży, miejsce noclegowe. O ile sam transport do Oslo nie nadwyręża naszego portfela, tak sam pobyt na miejscu może już słono kosztować. Nasz wybór padł na hotel sieci Scandic i był zlokalizowany w samym centrum miasta (SCANDIC KARL JOHAN) Miejscówka idealna. Czysto, miła obsługa, urozmaicone i pyszne śniadania z norweskimi specjałami włącznie. Ponadto, biorąc pod uwagę, że większość miejsc wartych zobaczenia w Oslo znajdowała się od naszego lokum w zasięgu krótkiego spaceru, był to strzał w dziesiątkę. Tym sposobem nie musieliśmy kupować biletów komunikacji miejskiej na cały pobyt. Wystarczyło tak ustalić plan zwiedzania, by miejsca bardziej odległe zobaczyć jednego dnia. Wówczas najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem było kupienie biletów całodobowych, które obejmują w Oslo wszystkie środki transportu: od autobusów, przez metro, tramwaje, na promach kończąc. Koszt takiego 24 godzinnego biletu to na obecną chwilę 108 NOK i 54 NOK (dzieci od 6 do 17 lat).

 

Dworzec Główny w Oslo znajduje się w ścisłym centrum

Port Oslo

Przystań

Przystanek autobusowy

 

W niektórych przewodnikach natkniecie się na wzmianki o karcie Oslo Pass, która uprawnia do korzystania z transportu publicznego, darmowych wejść do muzeów czy zniżek w restauracjach. Należy jednak przekalkulować indywidualnie czy jest to gra warta świeczki i jakie mamy plany. W przypadku naszego grafiku zwiedzania taka karta okazałaby się zbędnym wydatkiem(koszt karty 24 godz.  445 NOK i 235 NOK dla dzieci)

Przemieszczanie się po stolicy Norwegii pieszo jest całkiem przyjemne i zupełnie nie męczące, gdyż większość zabytków czy muzeów jest skupione wokół centrum w niewielkich od siebie odległościach.

 

 

Częstym widokiem są też turyści na hulajnogach czy rowerach, które można czasami wypożyczyć już w samym hotelu. Niech nikogo nie zdziwi przechodzenie po pasach na czerwonym  świetle, a nawet dwóch, gdyż w Norwegii sygnalizacja dla pieszych ma właśnie 2 czerwone ludki. Dla bezpieczeństwa, żeby było bardziej widoczne, ale jak widać nic to nie daje.

Transport publiczny jest szeroko rozwinięty i bardzo czytelny.

Plan metro

W całym Oslo ustawione są ponumerowane punkty informacyjne z planem miasta i opisanymi największymi atrakcjami turystycznymi

 

Pamiętać należy, że w metrze nie ma bramek, przy których „odbijamy” bilety, ani kasowników w autobusach czy tramwajach. Przy każdym przystanku są automaty biletowe, a zakupione bilety należy aktywować przy zielonych punktach, przedstawionych na zdjęciu poniżej.

Skaner do aktywowania biletów transportu miejskiego

 

Automat do zakupu biletów

 

Jak w większości już stolic Europy, tak i w Oslo można korzystać z transportu typu Hop On, Hop Off.

 

 

Spacerując ulicami Oslo czuliśmy się bezpiecznie. I nie chodzi tu tylko o ścisłe centrum, ale również tereny nieco od niego oddalone. Oczywiście, są również miejsca owiane złą sławą, ale które większe miasto takich nie ma?

JĘZYK

Sami Norwegowie są dość specyficzni, trochę zamknięci w sobie, czasem nie odpowiadający uśmiechem na uśmiech, ale jeśli potrzebujemy ich pomocy, można na nich liczyć. Zapytacie jak się z nimi porozumieć, skoro język norweski jest dla cudzoziemców mało czytelny?  Otóż zdecydowana większość Norwegów biegle włada językiem angielskim. Mimo tego, warto poznać kilka podstawowych zwrotów dla własnej satysfakcji i ku zadowoleniu miejscowych.

Dzień dobry –  God dag / morn
Dobry wieczór –  God kveld
Do widzenia –  På gjensyn/Ha det bra
Dobranoc –  God natt

Tak  – Ja
Nie – Nei

Przepraszam – Unnskyld
Dziękuję (bardzo) – (Mange) takk
Jestem Polakiem/Polką – Jeg er polsk
Nie rozumiem – Jeg forstår ikke 
Co to jest? – Hva er det?

ZAKUPY

Wybierając się do Norwegii i robiąc tam zakupy nie należy przeliczać cen z koron norweskich(NOK) na polskie złotówki. W większości przypadków ceny będą szokować. I tak jak koszty biletów wstępu wydały nam się przystępne, tak koszty jedzenia czy pamiątek mogą wywołać zawroty głowy. Także pamiętajcie, nie ma sensu przeliczać:) (najszybciej cenę NOK dzielimy mniej więcej na pół i daje nam to koszt w złotówkach)

Istnieją norweskie odpowiedniki naszych dyskontów np. REMA 1000 czy KIWI, gdzie ceny produktów spożywczych są najtańsze. Poniżej przykładowe ceny :

chleb – 50 NOK

piwo mała puszka – 16 NOK

woda 1,5 l – 27 NOK

chipsy – 25 NOK

ser norweski – 160 NOK/kg

Wyjście do restauracji to też nie lada wydatek. Ceny pizzy zaczynają się od 140 NOK, makarony ok. 160 NOK, szklanka soku 39 NOK, piwo 0,4 l 84 NOK. Woda niegazowana jest zdatna do picia prosto z kranu, więc w wielu miejscach można ugasić pragnienie za darmo. W centrum Oslo naszym podniebieniom przypadła do gustu restauracja Mamma Pizza przy Dronningens Gate. Restauracja co prawda włoska, ale biorąc pod uwagę ,że daniem narodowym Norwegów stała się mrożona pizza, to można powiedzieć, że liznęliśmy tego specjału;) Dla zwolenników „sieciówek” ceny w Mc Donald’s kształtują się w granicach 40 – 120 NOK. Ciekawostką jest, że w Norwegii nie doświadczymy sieci KFC.

Została jeszcze kwestia pamiątek. Tutaj rozbieżność cen jest ogromna. Nasze ukochane magnesy, które są pozycją obowiązkową na każdym wyjeździe, kosztują od 40 NOK wzwyż. Uśmiechnięte trolle to koszt od 70 NOK, bluzy, T shirty, czapki z daszkiem, apaszki itp, zaczynają się od 100 NOK, a tradycyjne, norweskie swetry to już koszt rzędu tysięcy norweskich koron.

Flagę Norwegii możemy znaleźć praktycznie wszędzie

Poza cenami, istotną kwestią jest to, że Norwegia jest w dużym stopniu krajem bezgotówkowym. Tutaj nawet za kulkę loda zapłacimy kartą. Warto mieć zatem zamiast gotówki otwarte konto walutowe ( wiele banków oferuje je bezpłatnie ) i płacić bez prowizji kartą. Pamiętajmy też, że Norwegowie nie lubią się targować!

I na koniec istotna kwestia. Robiąc zakupy w norweskich sklepach oznaczonych TAX FREE, możemy ubiegać się o zwrot podatku vat.  Wydając co najmniej 315 NOK (290 NOK za produkty spożywcze) należy poprosić sprzedawcę o pokwitowanie Tax Free Form ,które należy wypełnić (dane osobowe). Przed odprawą bagażową na lotnisku należy udać się do punktu Refund Offices, okazać pokwitowanie, paragony za zakupy i dowód tożsamości. Czasami obsługa sprawdzić może  również zakupione towary, dlatego najlepiej mieć je osobno spakowane. Nie mogą one mieć śladów użytkowania i powinny  być zakupione maksymalnie na 1 miesiąc przed wyjazdem z Norwegii. To nic nie kosztuje, a już po 2 do 5 dniach zwrot pieniędzy ląduje na naszym koncie.

 

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *