Odkrywamy Wieczne Miasto, czyli spacer ulicami Rzymu – dzień pierwszy

Rzym przywitał nas wspaniałą pogodą. Mieliśmy dwa pełne dni, by zobaczyć to, co z tym miastem kojarzy nam się najbardziej. Ruszyliśmy wcześnie rano. Auto, wg. wskazówek Włochów, u których się zatrzymaliśmy, zaparkowaliśmy za rzeką Tybr, na Lungotovere dei Vallati. Wzdłuż ulicy przez wiele kilometrów ciągną się miejsca na parkingu miejskim. Godzina postoju kosztuje tutaj  1,20 Euro , minimalna stawka 20 eurocentów. Miejsca oznaczone są kolorem niebieskim. Co kilkaset metrów są miejsca oznaczone białymi liniami. To miejsca bezpłatne. Przy odrobinie szczęścia można znaleźć i tutaj wolne miejsce. Nie parkujmy gdzie popadnie. Rzym jest jednym, wielkim parkingiem. Miejscowi kierowcy zostawiają samochody wszędzie, gdzie znajdą kawałek wolnej przestrzeni, nawet na skwerach czy chodnikach. Jednak w myśl powiedzenia, „co wolno wojewodzie…” nie idźmy za ich przykładem. Może nas to słono kosztować.

Przekraczając Tybr można dotrzeć do najważniejszych zabytków Rzymu pieszo. Większość jest położona blisko siebie, a spacerując można dodatkowo odkryć miejsca, których nie planowaliśmy zobaczyć wcześniej, podziwiać klimatyczne, włoskie uliczki, odkryć urokliwe knajpeczki.

Już po wyjściu z samochodu naszym oczom ukazuje się Wyspa Tybrowa. W jej centralnym punkcie widnieje kościół św. Bartłomieja, który został wzniesiony na ruinach starożytnej świątyni Eskulapa. Brzegi tej wyspy połączone są z lądem kamiennymi mostami. Jeden z nich, pochodzący z I w.n.e. , most Fabrycjusza (Ponte Fabrizio), przetrwał do dziś.

Wyspa Tybrowa

 

Wyspa Tybrowa, widok z innej strony

Kierujemy  się teraz w stronę Piazza Venezia, czyli Placu Weneckiego. Po drodze mijamy ruiny  Largo di Torre Argentina.

Largo di Torre Argentina

Z daleka ukazuje się naszym oczom monumentalna budowla i włoskie flagi. To Vittoriano, zwane również Ołtarzem Ojczyzny. Najważniejszym elementem jest tutaj ogromny posąg konny Wiktora Emanuela II . W tej marmurowej budowli mieści się muzeum historyczne oraz grób Nieznanego Żołnierza. Przy odrobinie szczęście można być świadkiem zminy warty honorowej. Całość robi ogromne wrażenie.

Vittoriano

 

Zmiana warty honorowej

 

Vittoriano

 

Następnym punktem na naszym planie jest słynna Fontanna di Trevi. Zanim jednak do niej dotrzemy, po drodze robimy sobie chwilę przerwy w okolicach Forum Trajana, a dokładnie przy Kolumnie Trajana. Forum pochodzi z II w .n.e. W centralnym jego punkcie stoi wspomniana kolumna, która mierzy 40 m wysokości. Opleciona jest 200 metrową wstęgą z pięknymi płaskorzeźbami. Obecnie na szczycie kolumny widnieje jednak figura św. Piotra, gdyż posąg Trajana zaginął w średniowieczu.

Forum Trajana

 

Kolumna Trajana

Dochodzimy wreszcie do wspomnianej wcześniej Fontanny di Trevi. Tłum i gwar wokół niej jest ogromny. Trzeba cierpliwości, by dostać się bliżej samej fontanny, a warto, gdyż wówczas pamiątkowe zdjęcia mamy prawie solo, a nie z rzeszą innych turystów;)

I nie ma tutaj znaczenia ani pora dnia, ani pora roku. To miejsce przyciąga ludzi z całego świata przez okrągły rok. Do pewnego czasu uważano, że wrzucenie monety do fontanny gwarantowało, że wrócimy w to miejsce ponownie. Obecnie może to gwarantować z pewnością mandat;) Związki chemiczne zawarte w pieniądzach działają niszcząco na kamień, z którego wyrzeźbione są posągi. Zabronione jest również wchodzenie do wody fontanny.

Woda dociera do tutaj z odległości 20 km starożytnym akweduktem. Przedstawia Neptuna w otoczeniu morskich bóstw.

Fontana di Trevi

 

Po nacieszeniu oczu i zrobieniu kilku pamiątkowych fotek udajemy się w dalszą podróż. Przemierzając wąskie, charakterystyczne włoskie uliczki, docieramy do miejsca, którego będąc w Rzymie przeoczyć nie można, po prostu nie wypada. Mowa tu o Schodach Hiszpańskich.

 

Schody Hiszpańskie

Znajdują się one na Piazza di Spagna, czyli Placu Hiszpańskim. Nazwa wzięła się z bliskiego sąsiedztwa Ambasady Hiszpańskiej. Wspinając się po 138 stopniach można dojść do kościoła położonego na wzgórzu. To kościół Św. Trójcy, wzniesiony w XVI wieku.

Kościół na szczycie Schodów Hiszpańskich

U ich stóp z kolei stoi fontanna Barcaccia (łódeczka) z XVII w., która jest dziełem Pietro Berniniego i pamiątką po powodzi, która miała miejsce w 1598 r.Wówczas wody Tybru wyrzuciły w tym miejscu łódkę rybacką.

 

W tle fontanna Łódeczka

Schody są tłumnie oblegane przez turystów o każdej porze roku. Odbywaję się tutaj pokazy mody światowych projektantów. Wyglądają przecudnie oblane morzem kwiatów. My również zrobiliśmy sobie tutaj przerwę. Warto przysiąść na chwilę i obserwować z góry jak tętni życiem centrum Rzymu.

 

Wokół Piazza di Spagna  można znaleźć najbardziej ekskluzywne butiki znanych projektantów . Jest to idealna baza wypadowa, by zostawić trochę gotówki w Rzymie.Vis a vis Schodów Hiszpańskich biegnie Via Condotti, słynna handlowa ulica, przy której znajdują się butiki największych włoskich domów mody jak Dior, Gucci, Valentino czy Armani.

 

Wszędobylskie skutery

Poznajecie tego pana;)???

Docieramy do Piazza Navona. Zanim jednak odkryjemy jego uroki czas coś przekąsić i nabrać sił;) Miejsc gdzie można zjeść coś dobrego w Rzymie jest mnóstwo. Od małych budek, przez sklepiki z kanapkami ,do wykwintnych restauracji. Często można natknąć się na zestawy specjalne gdzie np. za 13 Euro można zjeść bruschettę z pomidorami, danie główne(makarony, pizza itp.), sałatkę i wypić dowolny napój. Generalnie koszt zjedzenia posiłku dla 4 osobowej rodziny plasuje się średnio w kwocie 50 Euro. W sąsiedztwie Piazza Navona trafiliśmy na knajpkę w stylu lat 60, „ANNI 60”. Bardzo miły klimat, dekoracje i zdjęcia Rzymu z lat 60, do tego włoska muzyka z tamtych czasów i bardzo miła obsługa. Aaa, jedzenie…;))Warte polecenia. Świeże, gorące, pachnące;) Nam bardzo smakowało!

A co na Piazza Navona? Niegdyś mieścił się tutaj starożytny stadion cesarza Domicjana, stąd owalny kształt placu. Potem stadion został pokryty brukiem i był tutaj największy targ w mieście. Obecnie tylko w północnej części placu zachowały sie fragmenty ówczesnego stadionu. Po środku, wzdłuż placu stoją dziś trzy fontanny, z których największa to Fontanna Czterech Rzek. Zdobią ją cztery figury, reprezentujące Nil, Ganges, Dunaj i Rio de la Plata.

Fontanna Czterech Rzek

Pozostałe fontanny to Fontana del Moro oraz Fontana del Nettuno.

Piazza Navona, fontanna i kościół Sant’Agnese in Agone w tle

 

Fontanna Neptuna na Piaza Navona

Na placu na naszą uwagę zasługuje również Kościół  Sant’Agnese in Agone. Ta barokowa budowla została wzniesiona w celu upamiętnienia męczeńskiej śmierci św. Agnieszki. Dziewczynka o tym imieniu odrzuciła zaloty pewnego wysoko postawionego Rzymianina i za karę została publicznie obnażona. Stał się jednak cud i natychmiast urosły jej włosy. Mogła pod nimi ukryć swoją nagość. Nie uniknęła jednak tragicznego losu. Została ścięta w czasie prześladowań chrześcijan w Rzymie. W kościele przy Piazza Navona przechowywana jest czaszka św. Agnieszki.

Z Piazza Navona mamy już tylko kilka przecznic do kolejnego ważnego punktu na planie wiecznego miasta. Mowa tu o Panteonie.

To starożytna świątynia dedykowana wszystkim bogom. W pierwotnej wersji przetrwała sto lat, po czym w 121 w.n.e. postawiono na jej miejsce nowy, istniejący po dziś dzień gmach. Przeniesiono tutaj kości wielu męczenników i odtąd świątynia nosiła nazwę kościoła Matki Boskiej od Męczenników.

Panteon ma średnicę 44 m. , a kopuła wznosi się nad posadzką na tyle samo metrów wysokości. Ściany mają aż  6 metrów szerokości. Budowla jest pozbawiona okien, a jedynym miejscem, przez które wpada światło jest okrągły otwór w sklepieniu o średnicy 9 m, zwany okulusem. W bardzo ciekawy sposób oświetla każdy kawałek wnętrza świątyni.

Panteon

 

Otwór w sklepieniu Panteonu

Kiedy pada deszcz posadzki są jedynie mokre, ale nie zatrzymuje się tam woda. Zapewniają to specjalne otwory w podłodze, które odprowadzają wodę.

Otwory odpływowe w posadzce Panteonu

Ważnym akcentem dla polskiego turysty jest kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, umieszczona w głównym ołtarzu.

Ołtarz Matki Boskiej Częstochowskiej w Panteonie

 

Udając się już wieczorem w stronę zaparkowanego samochodu, zaliczając po drodze oczywiście kolejną, już nie zliczę którą, porcję włoskich Gelato, przechodzimy obok Wielkiej Synagogi. To największa synagoga w stolicy Włoch. Została wybudowana na początku XX wieku i do dziś pełni funkcje spotkań modlitewnych społeczności żydowskiej. Oprócz tego mieści się tutaj  biuro Naczelnego Rabina Rzymu oraz Muzeum Żydowskie.

Mniaaaam;)

 

Wielka Synagoga w Rzymie

Poglądowa trasa ze wspomnianymi w tekście miejscami

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *