Visit Dubai, sleep, eat…repeat , czyli o noclegach i kulinariach w Dubaju

Wylądowaliśmy na dubajskiej ziemii i co dalej??? Wypadałoby sie gdzieś „zalogować’. Jeśli chodzi o szukanie noclegów zwykle korzystamy z usług Booking.com. Mnóstwo ofert w jednym miejscu, gdzie każdy znajdzie to co lubi. Ceny zakwaterowania w Dubaju mają bardzo duży rozstrzał.Można znaleźć pokoje dla 2 osób za 100 zł ,ale są też takie, gdzie          1 noc kosztuje (bagatela) 9 tys! zł.

Wybierając hotel w Dubaju zależało nam na lokalizacji (blisko metra i centrum), na ofercie ze śniadaniem (babcia zawsze powtarzała, że śniadanie jest najważniejsze;)) i hotelu, który posiada w swej ofercie pokoje rodzinne. Najpewniej jest zawsze nocować w hotelach sieci, bo wówczas wiadomo, czego mniej więcej się spodziewać, gdziekolwiek na świecie jesteśmy. To tak jak z KFC czy Mc Donald’s, wszędzie smakuje tak samo. Tym razem jednak postawiliśmy na „rodzimy produkt”. Będąc w pełnym przepychu mieście stwierdziliśmy,że chcemy poczuć ten klimat wszechobecnego marmuru, złota, kryształów i zatrzymaliśmy się w hotelu ATANA. Trafił nam się „złoty strzał” i upolowaliśmy całkiem niezłe warunki za przyzwoitą cenę.

 

Pokój rodzinny , strona młodzieżowa;) – Atana Hotel

 

Przed hotelem

 

Basen hotelowy z podgrzewaną wodą

 

Wnętrze hotelu Atana

 

Już od samego wejścia concierge bardzo pomocni, powitalne drinki, obsługa bez zarzutu, uśmiech i wyrozumiałość. Pokoje rodzinne – bajeczka, jak to określiły nasze dzieci;) Przestronne, jasne, wszystkie możliwe wygody zapewnione. Dodatkowo darmowe kursy busem (w obie strony) do kilku atrakcji turystycznych Dubaju i na plażę. Na terenie obiektu: siłownia, sauna, SPA, basen. Dodatkowy atut – blisko stacji metra( ok. 8 min. spacerkiem). Śniadania bogate, z rodzimymi specjałami, dla każdego coś smacznego. Na zimno, na ciepło, ostro i słodko, fit i … niekoniecznie;) Szwedzki stół, więc głodny nikt nie wychodził;)

Pozostałe posiłki spożywaliśmy w miejscowych knajpkach. Zdarzyły się amerykańskie fast foody, owszem, ale głównie zależało nam na odkryciu rodzimych smaków.

I tak, zwiedzając Stary Dubaj zawitaliśmy do kawiarni LOGMA, gdzie dane nam było spróbować słodkich pierożków obtoczonych w ziarnach sezamu,  podawanych  z syropem daktylowym o nazwie LUGAIMAT(baaaardzo słodkie). Przy plaży publicznej, ufając opiniom Trip Advisor, skusiliśmy się na Curry z ryby w niepozornej knajpce BU QTAIR. Kolejka po zamówienia była nieziemska, ale to najlepsza recenzja dla knajpek. I warto było czekać. Ryby ,z których przygotowywane były dania łowiono na bierząco, więc nie było mowy o nieświeżym towarze. Palce lizać! Ceny niższe niż nad Bałtykiem! Polecamy również AL FANAR Restaurant położoną między Jumeirah Beach, a  Jumeirah Mosque. Emirati jedzenie, Emirati wystrój, obsługa w lokalnych strojach… klimat wspaniały, jedzenie przepyszne.

Poza lokalnymi przysmakami w Dubaju jest mnóstwo miejsc , gdzie można wypróbować kuchni indyjskiej, chińskiej czy pakistańskiej. Dania sprzedawane  są zwykle w małych, przydrożnych budach, ale porcje są dość duże i za przystępną cenę. Np. danie dla 2 dorosłych osób można zjeść już za równowartość ok. 30 zł.

Bar rybny

 

Czas na lokalną herbatkę

Na każdym kroku można dostać hummus(pastę z ciecierzycy), labneh – ser robiony z jogurtu, tabbouleh –  sałatkę warzywną z pomidorów i bulguru , czosnku, cebuli, papryki i ogórków. Smak tej sałatki jest bardzo wyrazisty dzięki dodaniu do niej mięty, cytryny i natki pietruszki.

W centrach handlowych, w restauracjach dużych sieci można trafić na niezłe promocje i najeść się do syta za niewielkie pieniądze. Nasi młodsi smakosze uwielbiają smak pizzy , więc trafili idealnie, gdyż w Pizza Hut trafiliśmy na promocję, gdzie za 3 średnie pizze zapłaciliśmy 40 Dirhamów( przelicznik niemal 1:1 w stosunku do polskiego złotego)

 

Ceny żywności w Dubaju są nieco wyższe niż w Polsce. Przykładowo:

chleb – 7 zł

jogurt mały – 2 zł

mleko 1l – 7 zł

pepsi 2l – 12 zł

piwo bezalkoholowe 500ml – 6 zł (piwo z % tylko w wybranych restauracjach, pubach i hotelach)

soki owocowe 1,75 l – 12 zł

ciasteczka Milka – 10 zł

czekolada Wawel!!! – 12 zł

baton Snickers – 2 zł

Piwo bezalkoholowe

Odpowiednik naszego rodzimego Lubisia 😉

Lokalny napój – koktajl z limonki z dodatkiem mięty

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *